*Chipsy krewetkowe!*
Ja kupiłam je w Kuchniach Świata w Arkadii, są też na Marywilskiej w chińskim sklepie z jedzeniem. To jakaś czerwony rodzaj. Rozpakowujemy, w folii znajduje się to:
"fenomen" tych chipsów, a raczej to za co je kocham to sposób w jaki się jej przyrządza. No, ale to za chwilę. Musimy przygotować głęboką patelnię i wlać olej, gdzieś do połowy.
Teraz ważna czynność: mierzymy temperaturę. Musi wynosić 180 stopni C. Dobry do tego jest termometr do gotowania
Jeżeli nie posiadamy takiego lub innego termometru powinniśmy poczekać ok. 3 min. Następnie wrzucamy parę twardych płatków. Jeżeli jest dobrze nagrzane otworzą się i przybiorą kształt chipsów po jakichś paru sekundach.
Wsypujemy tak chipsy, aż skończą się wszystkie i po otworzeniu się ich, kładziemy na talerz. Bierzemy ze dwie miski, wykładamy je papierem, żeby spłynął tłuszcz. Czekamy i chwilę i możemy jeść! :)
*kolejny post juz niedługo, zapraszam do komentowania! :)
.jpg)





